Potężny powrót z Ohio
Alternatywno-metalowa formacja TiLT360 z Youngstown w stanie Ohio powraca w imponującym stylu. Po tym, jak zespół zbudował lojalną bazę fanów w latach 1999-2010, teraz tchnął nowe życie w swoje muzyczne dziedzictwo. Wraz z 'Remain with Grey' prezentują utwór, który doskonale oddaje surową energię ich wczesnych dni, a jednocześnie brzmi zaskakująco nowocześnie. To głośne, szczere oświadczenie zespołu, który nigdy nie ulegał muzycznym trendom.
Między grungem a alternatywnym metalem
Muzycznie utwór porusza się w fascynującym obszarze, który przywołuje wspomnienia takich gigantów jak Deftones, Chevelle czy Alice in Chains. Ciężkie, nisko nastrojone riffy gitarowe Jasona Millera spotykają się z potężną sekcją rytmiczną basisty Andrew Salzano i perkusistki Heather Juriny. Brzmienie jest masywne, gęste atmosferycznie i nie daje słuchaczowi chwili wytchnienia. 'Remain with Grey' buduje mroczny, niemal przytłaczający nastrój, który znajduje ujście w wybuchowym refrenie.
Bezlitosna szczerość
Sercem utworu jest jednak niepowtarzalny głos frontmana Billy'ego Smaltza. W tekstach bezlitośnie rozlicza się z osobistymi zmaganiami, a w szczególności z demonami uzależnienia. Wersy takie jak 'Sugarcoat my misery / And pour it in my cup of lies' świadczą o lirycznej głębi, która przenika do szpiku kości. Kontrast między malowaniem marzeń a nieuchronnym pozostaniem w szarej codzienności jest wokalnie zaprezentowany z intensywnością, która wydaje się absolutnie autentyczna i niefiltrowana. TiLT360 imponująco udowadniają, że są głośniejsi i bardziej aktualni niż kiedykolwiek.